Zaznacz stronę

Zastanawia mnie sens noszenia talizmanów.
To znaczy, ja wiem, po co się je nosi i po co są, ale zastanawia mnie fakt noszenia talizmanów, np. Oko Horusa, czy jakiegoś chińskiego talizmanu szczęścia, czy ostatnio bardzo modnego pierścienia atlantów – przez chrześcijan (i nie tylko).
Cóż, życie jest dziwne (i ciężkie hihi ;)), ale po co takiemu chrześcijanowi talizman i to obcego boga, czy z obcej kultury? Chyba po to, by zaprzeczyć (sic!) w swa wiarę i w swego boga :))
Pisze to, bo ostatnio słuchałem taka audycje w naszym regionalnym (najlepszym) studenckim radio UWM FM (ulubione, miejskie, własne – he he, nie mylić z Uniwerkiem Warmińsko-Mazurskim :)), gdzie była audycja na temat noszenia talizmanów i takich tam. Jedna dziewczyna zadzwoniła do radia (pomiędzy zajebistymi utworkami muzyki :)) i powiedziała ze ona ma talizmanów dużo i nosi je dla ozdoby, nie wiedząc czasem co który oznacza… Rozbawiło mnie to i nawet chciałem zatelefonować i powiedzieć, aby zaczęła nosi krzyż do góry nogami, bo to też fajnie wygląda 🙂
Ale się powstrzymałem, bo czy ona zrozumie żart? Oczywiście nie jestem wszechwiedzącym i takim się nie czuje, ale czy nie zdaje się nam, że każdy talizman ma moc? I to moc nie zawsze przychylna, czy działająca w danej chwili lub dla danej potrzeby noszącego / używającego go człowieka?
Można talizmanem skrzywdzić siebie, zaprzepaścić dzieło, czy nadać mu opaczny sens / skutek. Trzeba wiedzieć, co dany talizman oznacza oraz każda jego cześć / symbol. Należy też talizman poświęcić. Trzeba go szanować, sprawić by żył, by te pierwiastki, z których jest wykonany oraz którym jest poświecony zjednoczyły się i rozpoczęły dzieło.
Mam swoje talizmany te jawne i te ukryte dla oka.
Jawne to: TRISTYKA (trójramienna swastyka, która nosze na co dzień na wierzchu – widać ja na mojej fotografii nr 3), dwa Młoty Thora (mały – wykonany prymitywnie oraz duży – rzeźbiony) oraz swastyczny kwiat czterolistny (tego nie noszę w ogóle, bo za bardzo ‘coś’ przypomina :))
Inne są ukryte dla oka…
Każdy z nich coś oznacza i do czegoś służy. Nie noszę talizmanów, których znaczenia nie znam oraz (a właściwie przede wszystkim) takich, które przeze mnie nie zostały poświecone. Po co jest poświecenie? Dotyczy to talizmanów kupionych lub wykonanych na zamówienie przez kogoś, a służy odpędzeniu zła, jakie może być w nich zaklęte prze tego, kto je wykuł / stworzył. Talizmany tworzone przez samego siebie nie trzeba wyświęcać, bo zawarta jest w nich nasza siła twórcza, no chyba, że ktoś tego bardzo chce i uświęci..
I to tyle moich dzisiejszych spostrzeżeń na dziś.
Kruk oddaje się medytacji…

P.S. A TY jaki nosisz talizman? Do czego służy? Wiesz…?

sarna, 3 maja 2002 o 14:20 :

a ja kruku, jako jedna z nielicznych, nie nosze zadnego, jestem dziewica w tym wzgledzie, nie musze nic demonstrowac ani tez zaprzeczac, uznaje jako jedyny i to nie talizman….Milosc…pelny wymiar zjednoczenia, nie obwieszam sie, a jesli juz to uczynie to rowniez ze swiadomoscia poznania….moge to nazwac twoim jezykiem jako ukryty-widoczny i najbardziej konstruktywny w dzialaniu….rozumiem te wszystkie aluzje tyczace jednej grupy wyznaniowej,niestety, tu sie z Toba zgodze, albo stety a niestety w kierunku tej grupy,chociaz mialabym pare „asow”ale jak to sie zowie, jedna jaskolka itd…?

serduszko, 3 maja 2002 o 14:28 :

ja nie nosze zadnego chociaz kto wie na moim pierscionku jest malutkie serce moze to cos co zbliza milosc?? kto wie… ale ja nie mam szczescia w milosci… w ogole jestem samotna… :((
serene, 3 maja 2002 o 14:41 :

Trafne spostrzezenia.
Ja mam kilka talizmanow i rzeczy symbolicznych, znam znaczenie wszystkich, choc nie o kazdym mowie ludziom (bo przeciez nie musza wszystkiego wiedziec).

Jeden z moich ulubionych symboli to delfin, oznacza plodnosc (wiec nie nosze go czesto, by nie kusic losu).
p-a, 3 maja 2002 o 17:06 :

Hmm… a ja noszę jak już- krzyże, różne… I TAk- wiem, co który oznacza! ;P Innymi talizmanami się nie obwieszam…
sarna, 3 maja 2002 o 18:07 :

mam jeszcze pare wzgledow dziewiczych,a cio tam……acha fracajonc do pozycji….oki…ja pocficzem ….a ty te kszydla co by pokonaly…tralala, bum,cyk,cyk, talalalalala….lecem na silofniem,wprafic f ruch masem miesniofom….hehe….a ty kruku, no fiesz?…., fiesz to kszydelko/a….hihi
thu, 3 maja 2002 o 18:23 :

po pierwsze… jest roznica miedzy ozdobami a talizmanami…chociaz niektore ozdoby wykonane z odpowiednich kamieni lub gatunkow drewna tez potrafia wplynac pozytywnie lub negatywnie na nastroj lub nastawienie czlowieka…
np onyks ze mnie wysysa cala witalnosc…

nosze Algis -z galazki… oczyszcza, uzdrawia…

nosze pentakl… broni…

nosze oko Horusa – choc to symbol egipskiego Boga… a kto powiedzial, ze Bog jest tylko jeden? a kto powiedzial, ktory bog jest lepszy? a kto powiedzial, ktora religia ma racje? kto? no kto?

zasypiam z Lagu…

i otaczam sie jeszcze wieloma innymi przedmiotami, ktore jak mi sie wydaje – pomagaja…czasem po prostu nie moge wyjsc z domu nie zakladajac ich…czasem nie sa potrzebne…
thu, 3 maja 2002 o 23:11 :

ps. trojka jest najpelsza!
Astral, 4 maja 2002 o 00:04 :

szczerze mowiac nie nosze zadnych talizmanow, ale nie neguje ich wlasciwosci..
kruk do sarny, 4 maja 2002 o 09:05 :

rzuc choc jednego asa 🙂
elf-wiesz który, 4 maja 2002 o 10:50 :

Hmmm… ja nosze topor obustronny. Taaa… pogoda:)
I pierscionek ze znakami zodiaku. Czy cos symbolizuje? Nie wiem.
Kiedys nosilam przywieziony z Afryki wisiorek w ksztalcie maski. Ale po kilku latach zaczal dzialac strasznie negatywnie.
A poza tym zegarek. Koniecznie. Co ja bym bez zegarka zrobila? I, naprawde, wierze, ze ten zegarek jest czyms w rodzaju mojego talizmanu.
sarna, 4 maja 2002 o 15:15 :

asami sie kruku nie rzuca….to perly kruku, jednak dla kazdego cos milego, chyba wiesz o czym mowie?
acha a tak na boku calkiem…..kulki chinskie zakupilam….hehehehe
lady-in-black, 4 maja 2002 o 17:39 :

ja mam taki kamyszek ktory sie nazywa Tygrysie Oko…
po pierwsze jest to kamien mojego znaku zodiaku… pod drugie ten złocistobrązowy kamień przynosi wielką ulgę przy przeziębieniach, gdy położony na splocie słonecznym rozgrzewa ciało i sprawia, że zioła i inne medykamenty szybciej działają. Poza tym ułożony na trzecim oku wzmacnia ostrość widzenia, a noszony na piersiach łagodzi astmę i stany zapalne oraz podrażnienia górnych dróg oddechowych.
Mam jeszcze coś oprócz tego ale to juz tylko moje….
kruk, 5 maja 2002 o 05:13 :

sarenko, z łaski swojej podaj choć jednego asa, niech się pośmieję 🙂
sarna, 5 maja 2002 o 15:05 :

a so skarbie smutasek szes….hehe
a ja to niby so, kurofa kizia-myzia szy jaki inszy…..kiss
sarna, 5 maja 2002 o 15:08 :

aa pamietasz ptaku wredny?……czy pamietasz, zes tez nie okazal swej laski, w ktoryms tam czasie….moja laska nie przychylna ci dzis jest, w tej kwestyji…hehe/1:1/
sarna, 5 maja 2002 o 15:51 :

kurofa – czytaj. krukofa kizia-myzia
elf-wiesz który do sarny, 5 maja 2002 o 18:51 :

A skad, sarenko, pomysl, ze Krukowi jakakolwiek Twoja łaska potrzebna i ma znaczenie?
Ha!
Ludzki egocentryzm mnie rozwala.
sarna do elf-w, 5 maja 2002 o 19:08 :

czytaj uwazniej, co kruk nabazgral…..”z laski swojej”….a ja mam z nim i jego laskawosc i jego i moja laska i laskawosci zadosc…cmok
elf-wiesz który do sarny, 5 maja 2002 o 20:50 :

A tak wlasciwie, to mowa jest o laskach, czy tez o łaskach. Bo to jednak diametralnie zmienia postać rzeczy.
sarna do elf-w, 5 maja 2002 o 21:23 :

elfico…..elfie-w?!!!……wybieraj? prawa reka, czy lewa….no? krotko….znowu zaczynasz? …..eh
elf-wiesz który do sarny, 5 maja 2002 o 22:07 :

Ja zaczynam??
Oj, sarna, sarna… ja nigdy nie zaczynam;)
Ja sie wkrecam;)
Ciebie tez;)
Luuuuz.
A rece biore obie, kiedy nie patrzysz ;))))
sarna do elf-w, 6 maja 2002 o 05:25 :

no,no…..czy tak diametralnie….no,no…. skoro wybierasz dwie raczki?..hm…?!
a jak masz chec, to se wkrec, srobke w d..ke numer piec….heheh, nie gniewaj sie elficzko to takie powiedzonko…..a tak mi sie nasunelo, jak o tym wkrecaniu…hihi…no dobra buziak…wiosna no nie..hehe
elf-wiesz który do sarny, 6 maja 2002 o 08:52 :

Taaa:) Wiosna:)
A Kruk mnie pytal co ma znaczyc ta dyskusja. Podburzony byl, ze hej! Mowie Ci. Chyba bardziej niz siebie nawzajem, wkrecamy jego;)))
Błehehehe!
sarna do elf-w, 6 maja 2002 o 13:05 :

no dobra elfiku, bierzemy biczyki i okielznamy te burze krukowa, a co on nie wie, ze wiosna radosna a my se pitu-pitu , nich sie gapi na tem swojom gwiazdem o zezofatym wzroku….hehe, w jednym oku to f drugim to i owo….hihihi
e tam bierzemy sie za konstruktywne komentarze….no ptaszku czym siem….tralalalalala
kruk, 6 maja 2002 o 15:27 :

cieszę się sarno, że nie rozumiesz ani wiersza, ani tekstu o talizmanach. to bardzo dobrze. pisać głupoty każdy potrafi, jednak coś mądrego w komentarzu tylko jednostki tu zaglądające. nigdy nie twierdziłem, iż wszystko wiem i potrafię, jednak teraz widzę, że poniżej mnie tłumy idiotów, tych, którymi się łatwo rządzi 🙂
pogratulować, że jesteś wśród nich…
jak widzisz mało kto podejmuje głupawą dyskusję z Tobą, traktując Ciebie jako coś nieszkodliwego – ja muszę, ja chcę…
mam dwa wyjścia jako właściciel bloga: albo wykasowaywać te Twoje pierdoły, albo się z nich nabijać, drwić i kpić…
wybrałem to drugie, gdyż sprawia mi wiele radości :->
elf-wiesz który do Kruka, 6 maja 2002 o 20:16 :

Mnie tez objechales.
Ale w sumie dzieki.
Bede sie bardziej pilnowac.
sarna do kruka, 7 maja 2002 o 02:38 :

tak kruku…..jednak trudno mi dostrzec i te jednostki…..oto i pytanie….gdzie lepiej, w tlumie „glupich” ?……czy garstce „madrych”?….kruku………????!!!!
gratuluje jednak tobie, spostregawczosc w wyborze kategorii……latwo drzazge w oku blizniego , niz belke w swoim…kruku.
co sie tyczy wyboru ,czy kasacja czy smiech, to w tym drugim jestem wladna, jakby idac za twoimi slowami oszczedzic ci tej przyjemnosci……smutaj wiec kruku i na zakonczenie……jak zwykle nie mam nic do powiedzenia no po prostu jestes odlotowy , jak na ptaka przystalo
viola, 8 maja 2002 o 13:16 :

Co do talizmanów, jako przedmiotów to NIE WIERZĘ, dla mnie to czysta głupota, ponieważ jakby się uprzeć,to odte”talizmany”możnapodciągnąć wszystko (zapalniczka, kaseta, telefon…itd; lub zrobione własnoręcznie: swetry, rysunki, figury z kartek). Wiem, że pomyślisz/cie sobie, że nieźle spłycam, ale właśnie o to mi chodzi. To tylko kwestia naszego wyobrażenia o danym przedmiocie. A to niekoniecznie musi być jakiś wisiorek (który faktycznie – zazwyczaj zdobi, ale jeśli tylko o to ma chodzić, to kup/cie sobie lepiej koraliczki hehe). Dlaczego nie miałby być to sweterek?
No tak, ale ze sweterkim jako talizmanem uznany byś był za świra. A więc czy nie chodzi tu tylko o „pokazywanie/afiszowanie się” swoją „odrębnością/wyjątkowością”?
Prawda jest taka, że jak tylko masz taką ochotę, to możesz sobie zganiać winę na różne przedmioty za swoje powodzenia, bądź niepowodzenia, jednak ja sądzę, że to nie w nich tkwi moc.
Co do „święcenia” takowych, to już dla mnie jest chore (wybacz, ale takie jest moje zdanie). Albo się naoglądałeś za dużo filmów, albo za dużo książek…hmm…mnie to nie rusza w każdym razie.
JA jestem baaaardzo odporna na wpływ zachowania innych ludzi, ale przyznam,że się cieszę, gdyż tak właśnie kształtuje się moja indywidualność…
kruk, 9 maja 2002 o 16:25 :

masz racje sarno 🙂
kruk, 9 maja 2002 o 16:28 :

widzisz violu 🙂
kruk ma tez talizman majtki teściowej oraz kocyk po kocie 🙂
a co do wyświęcania to w co drugim kościele święcą takie głupawe figurki byle jak odlane z żelaza do drewna przyczepione 🙂
pozdrawiam!
Betsy, 10 maja 2002 o 19:12 :

hej violu… a mi się wydaje, że to niezupełnie tak. Jeśli wmówienie sobie cudownego działania jakiegoś przedmiotu (bożka czy sweterka) w jakikolwiek sposób pomaga, to chwała za to! Ludzie radzą sobie w różny sposób i ten nie wydaje mi się gorszy ani lepszy od innych. A w końcu wiara czyni cuda… i ja w to wierzę… Wiem, że nasze życie jest takie, jakim sami je stworzymy i nie ma na to absolutnego wpływu żaden przedmiot ani siła, ale jeśli mając go przy sobie czujemy się silniejsi albo bardziej pewni siebie, to chyba dobrze… niezależnie od tego, czy to tylko nasza wyobrażnia… a jeśli w ten sposób wyrażamy swoje przekonania, wiarę czy sposób myślenia? to chyba tylko pomaga, np. poznać kogoś nam podobnego
Betsy, 10 maja 2002 o 19:16 :

a ty Kruku jednak przesadziłeś z tymi głupawymi figurkami jako argumentem dyskusji… to chyba za mocne słowa, jak na na taką rozmowę, a takie rzeczy dla niektórych naprawdę coś znaczą… fajnie się czujesz kiedy ktoś wykpiwa twoje przekonania? rozczarowujesz mnie czasami…
Array, 11 maja 2002 o 16:31 :

Betsy – zgadzam się z Tobą w pełni…jednak ja nie należę do tych ludzi.
Czyżbym była zbyt „ziemska”?

Kruku – nie przeginaj z tymi figurkami…(to tak na przyszłość;))
viola, 11 maja 2002 o 16:32 :

niżej wpisała się viola 😉
morphinum, 11 maja 2002 o 20:15 :

Jezeli ktos wierzy i co najwazniejsze utwierdzaja go w tej wierze pozytywne czynniki..- niech mu bedzie. Skoro woli swoje powodzenie zawdzieczac jakims „glupawym” wisiorkom, znaczkom itp, to jego problem. Wg mnie taki ktos ma niskie poczucie wlasnej wartosci… czuje sie malo hm, skuteczny.
Mozna tez zrzucac wine za wszelkie niepowodzenia na talizmany pod kazda postacia..
Ale czy wowczas nie bedziemy uciekac od odpowiedzialnosci za wlasne czyny…?
Bedziemy ukrywac swoja ulomnosc pod plaszczykiem zlej mocy kamyczka.. czy innej brozki…

Kruku zabolalo stwierdzenie; „glupawe” wisiorki…? 😛

Jedno musze przyznac; jezeli juz cos zawieszac sobie na szyi to niech to ma sens.. Niech wiedza o tajemnym symbolu nie ogranicza sie do trzech slow zawartych w ulotce.
Thu, 17 maja 2002 o 19:12 :

ghaaaa:)!!
zapomniana, 19 maja 2002 o 18:17 :

ja mam 2 amulety . Nosze je . Wiem do czego sluza . Daja mi one moc , daja mi nadzieje . Sa dla mnie wazne ale wiem , aby amulet zaczal dzialac musisz ty mu wskazac droge . Mysle , ze noszenie amuletow przez ludzi ktorzy nie wiedza o nich nic jest niebezpieczne . To na tyle .
Fantastka, 22 maja 2002 o 16:32 :

ja mam kilka talizmanów… przede wszystkim Mlot Thora , który sama robiłam oraz kilka run, rownież własnej roboty… których znaczenia jestem świadoma w pełni ( inaczej chyba nie robiłabym ich sama )
Yukoss, 10 maja 2005 o 12:43 :

jakie mam talizmany?? mam runy
1.sig
2.hakenkreuz
3.hagail
4.heilszeichen
5.i(moj ulumiony) TOTENKOPF
Odpowiedz ↓
Yukoss, 10 maja 2005 o 12:43 :

jakie mam talizmany?? mam runy
1.sig
2.hakenkreuz
3.hagail
4.heilszeichen
5.i(moj ulumiony) TOTENKOPF

treść pochodzi z: kruk.blog.pl/