autor: MŁODY GIERCOWNIK

Dzisiaj zupełnie nietypowy jak na Młodego Giercownika produkt, który pomimo, że znajdziemy go w większości sklepów w dziale „gry i zabawki”, nie jest typową talią zgranych kart. Zainteresował nas jako zjawisko, jako pewna metoda kształcenia, a może i stylu życia oraz oddziaływania na własną psychikę – nie waham się powiedzieć: formy prowadzenia gierek z własnym umysłem. Oto jak pozytywnie można się dostroić, zaprogramować na pogodne myślenie i pożądane działania.

„Słowa dla duszy” to autorski produkt Agnieszki Maciąg – jak opisuje najmodniejsze internetowe źródło wiedzy – „modelki, aktorki i dziennikarki”, ale także, co naszym zdaniem powinno znaleźć się na samym początku, bo dla nas pisanie ma wielkie znaczenie i sens, a wiersze uznajemy za mistrzostwo świata: autorki i poetki!

Mocne, ogromnych rozmiarów karty, ze ślicznym kwiatowym wzorem przypominającym nam buddyjską mandalę oraz instrukcja wyjaśniająca ich użycie zamknięte są w twardym pudełku, w którym nie ma pustych przestrzeni i udawania wielkości, jak to czasem bywa u niektórych wydawców. Na każdej z nich ładnie wykaligrafowano sentencję mającą nam towarzyszyć danego dnia, np. „Moje możliwości są nieograniczone. Mam w sobie moc, aby spełniać moje marzenia!”.

Może takie górnolotne maksymy wydają się niektórym zbyt egoistyczne. Może ktoś pomyśli, że to zarozumialstwo, pyszałkowatość, brak skromności czy nawet mania wielkości, ale… Autorka rozpoczyna od słów Alberta Einsteina dotyczących pragnień oraz zmian jakie mogą wywołać! Pisze o rzeczywistości, którą można kształtować w korzystnym dla nas kierunku, o czym wspominał już William James na początku XX w.

Wracając z wakacji, bo taki mamy teraz czas. Jadąc autobusem z lotniska czy dworca do domu. Nie macie czasem wrażenia, że ludzie w Polsce są mniej radośni, bardziej niechętni wobec świata i obcych, niż ci spotykani na urlopie gdzieś daleko? U nas nie ma terroryzmu, życie jest stosunkowo spokojne, a pogody ducha jakby brakowało… Agnieszka Maciąg wspomina w bliżej niesprecyzowanych badaniach, że ponoć 80 proc. myśli z każdego dnia należy do tych negatywnych! Naszym zdaniem warto to zmienić, dlatego zresztą gramy w gry planszowe.

Można przekształcić swój sposób myślenia – stąd coraz bardziej popularna staje się codzienna aktywność fizyczna, joga i medytacje czy zajadanie się czekoladą. Treningi afirmacyjne dążą do „zrównoważenia” i „wzmocnienia” stanu naszej osoby. Dodają siły, żeby wytrwać przy postanowieniach, pozytywnie oddziałują na „duchowość, zamiary, marzenia i plany”, a stąd już krótka droga do działania!

Z naukowego punktu widzenia jest to technika samorozwoju i samodoskonalenia. Przesądni mogą porównywać z układaniem tarota i wróżeniem z fusów, ale każdy sposób jest dobry, żeby się zmobilizować do bycia szczęśliwym. Historia medycyny pełna jest fantastycznych uzdrowień, które nazywamy cudami. Umysł jest potęgą i należy go wykorzystywać w terapii. Jest to forma troszczenia się o siebie i bliskich, znajdywania rozwiązań.

Agnieszka Maciąg radzi, żeby korzystać z kart podczas medytacji – przeczytać, przemyśleć i poczuć pozytywne działanie. Zachęca do częstego powtarzać ich na głos, umieszczając w widocznym miejscu – można przypiąć magnesem na lodówce w domu lub położyć na biurku w pracy. Dobrym pomysłem jest także zrobienie zdjęcia aparatem komórkowym, żeby złotą myśl mieć cały czas w kieszeni.

Produkt jest elegancki, jego przydatność w życiu codziennym zależy oczywiście od upodobań konsumentów. Niemniej my czujemy pozytywne wibracje i optymizm autorki bardzo nam się podoba. Może warto zmienić swoje nastawienie, otworzyć się na niekonwencjonalne techniki wzmacniania i uwierzyć w siebie, jak dzieci przekonane o własnej nieomylności. Obserwując Młodego Giercownika, jak podchodzi do gier planszowych i swojej osoby – jesteśmy przekonani, że musimy próbować!

Za produkt dostarczony do testów dziękujemy Edipresse Książki.

Film: Słowa dla duszy. Karty afirmacyjne – unboxing