Zaznacz stronę

Często już jako młodzi ludzie wyobrażamy sobie, że fajnie byłoby być bogatym. W naszych głowach tworzyły się wówczas projekcje, w których stać nas na wszystko, robimy co chcemy i widzimy siebie jako spełnionych i szczęśliwych. Może nawet pytamy rodziców, przyjaciół o to, jak stać się bogatym, ale z wiekiem wiara w to, że możemy stać się majętni staje się coraz słabsza, a myślenie o bogactwie przechodzi coraz bardziej do sfery marzeń.
Jako dzieci przechodzimy proces socjalizacji, w którym to uczymy się nie wychylać przed szereg, być skromnym, nie być kreatywnym i słuchać starszych. Później słyszymy, że powinniśmy się pilnie uczyć i zdobywać doświadczenie, aby dostać bezpieczną i stabilną pracę. Nie powinno więc nikogo dziwić, że posiadając głównie taką wiedzę i obracając się w środowisku wyznającym te wartości i sposób myślenia, nie osiągniemy bogactwa.

Przeanalizujmy teraz poniższe pytania:

Jak to się dzieje, że jedni się bogacą, a inni nie?
Jaki wpływ ma na to system edukacji i środowisko?
Czy ja też mogę być bogaty?
Czym różni się myślenie osoby bogatej od myślenia osoby biednej?

Jak to się dzieje, że jedni się bogacą, a inni nie?
Tu bardzo ważną kwestią jest nasze podejście. Przed wszystkim nie możemy wychodzić z założenia, że ktoś jest bogaty, bo miał szczęście, odziedziczył majątek lub stał się milionerem poprzez wygraną na loterii. Oczywiście tak może być, ale przecież nie tylko w ten sposób można stać się bogatym. Ktoś przecież musiał wcześniej ten dobrobyt wypracować.
Niektórzy ludzie posuwają się nawet do stwierdzeń takich jak: Ten to się dorobił na wyzysku; On jest bogaty, bo jest złodziejem.
Czy zdarza nam się choćby w żartach powiedzieć: Pierwszy milion trzeba ukraść; Uczciwą pracą się człowiek nie dorobi; My harujemy, a oni zarabiają na nas.

Oczywiście znamy powiedzenie: od zera do milionera. Są ludzie, którzy w krótkim czasie dochodzą do wielkiej fortuny, są też tacy, którzy na swój pokaźny majątek pracowali całe życie. Dlaczego jedni mogą zostać bogatymi a inni nie? Czym różnią się jedni od drugich? Inteligencją? Studiami? Doświadczeniem?
Przede wszystkim sposobem myślenia. Nie trzeba być Einsteinem, żeby umieć robić pieniądze (specjalnie użyłem pojęcia robić pieniądze, a nie zarabiać pieniądze, ponieważ jest to istotna różnica). Nie trzeba też kończyć specjalistycznych studiów, aby stać się milionerem. Dowodem na to są osoby, które nie mając żadnego wyższego wykształcenia zbijają fortunę lub stają się niezależni finansowo.

No więc co? Co czyni jednych bogatymi, a innych biednymi*?
Jeszcze raz podkreślam: Przede wszystkim sposób myślenia – Tak to prawda. Pewnie słyszeliśmy, że 90% całego majątku na świecie należy do 10% ludzi. Dlaczego jedni są w tych 10%, a drudzy w pozostałych 90%? Ponieważ Te 10% nie postępuje jak większość. Nie słucha się tłumów, osób które niczego nie osiągnęły, z reguły nie oglądają telewizji. Za to czytają książki, mają mądrych doradców i otaczają się pozytywnymi ludźmi. Czy Ty tak robisz? Tak robią bogaci.

Jaki wpływ ma na to system edukacji i środowisko?
Pewnie trudno nam to przyznać, ponieważ może się nam wydawać, że mamy silną wolę i nie jesteśmy podatni na wpływy. Niestety jest to błędem. System edukacji i otaczające nas środowisko ma ogromny wpływ na to, jak myślimy. Dla dzieci rodzice i nauczyciele są autorytetem. Jeśli dzieci czegoś nie wiedzą, to pytają rodziców. Nie moją intencją jest kogokolwiek urazić, ale nauczyciele czy rodzice często nie mają odpowiedniej wiedzy z zakresu finansów, mimo iż nie jest ona skomplikowana. Nauczyciel czy rodzic pracujący całe życie na etacie będzie nam zawsze powtarzał ucz się pilnie i zdobądź pracę. Dodatkowo potęgują te argumenty używając takich sformułowań, jak: Słuchaj starszych!; Bądź skromny!, Nie wychylaj się przed szereg!. W pewnym sensie determinują nasze życie. Nie wspominają o tym, żeby zdobyć odpowiednią wiedzę, aby twoje pieniądze również na ciebie pracowały – czy nie tak było?
Nie chodzi mi wcale o to, żeby nie słuchać nauczycieli i rodziców, ponieważ należy im się szacunek za wychowanie. Po prostu wskazuję uwagę na fakt, że dla dziecka wyrocznią są rodzice i nauczyciele, czy mają racje czy też jej nie mają.
W systemie edukacji brakuje PODSTAWOWEJ wiedzy finansowej. Za to jest mnóstwo wiedzy zbędnej.

Ktoś mi kiedyś powiedział: „Jesteśmy tacy, jak pięć najbliższych nam osób.” Nie sposób się z tym nie zgodzić. Jeśli otoczymy się osobami, które będą nas zniechęcać, to nie osiągniemy sukcesu.
Każdy ma w rodzinie tak zwanego „szwagra”, który wszystkiego już spróbował i mu nie wyszło. Każdemu doradza, żeby czegoś nie robił, bo to nie wyjdzie. Czy nie lepiej otoczyć się osobami, którym coś wyszło? Kto nam lepiej powie jak osiągnąć to, czego chcemy. Nieważne, czy są to pieniądze, wiedza, sukcesy sportowe itp. Jeśli chcemy zostać muzykiem, to pytajmy o radę ludzi, którzy się na muzyce znają i z niej żyją, a nie tych, którym słoń nadepnął na ucho. Jeśli chcemy otworzyć warsztat samochodowy, to spotkajmy się ze znajomym, który nieźle na tym zarabia i nie słuchajmy się „szwagra”, który powie, że na tym się nie da zarobić.
Tak właśnie robią ludzie bogaci. Otaczają się dobrymi doradcami, których się słuchają, dlatego, jeśli chcesz coś osiągnąć, pytaj odpowiednie osoby, notuj, zapamiętaj i stosuj się do wskazówek.
W razie konieczności zmień znajomych, powiedz rodzicom, że ich kochasz, ale nie będziesz słuchał i rad, jeśli na pewne tematy nie mają pojęcia.

Myślisz, że nie stać cię na zdobywanie wiedzy? Myślisz, że nie warto robić odpowiednich szkoleń, słuchać wielkich mówców, samodoskonalić się? Masz rację, ale tylko wtedy, jeśli nie interesujesz się swoim bezpieczeństwem finansowym. W przeciwnym razie zacznij już dzisiaj. Szukaj wiedzy, zapisuj się na webinary biznesowe, czytaj książki, rób co najmniej kilka szkoleń w roku. Zdziwisz się, ile z tych rzeczy możesz zrobić za darmo. Wystarczy dobrze poszukać.

Czy ja też mogę być bogaty?
Chciałoby się powiedzieć – TAK. Dzisiejszy świat bardzo to ułatwia. Trzeba przyznać, że nasze pokolenie ma łatwiej. Mamy coś, czego nie mieli nasi rodzice. INTERNET. Jeśli to narzędzie dobrze wykorzystamy, możemy osiągnąć sukces. Internet to oprócz rozrywki skarbnica darmowej wiedzy, świetne narzędzie do natychmiastowej komunikacji i nieograniczone możliwości reklamy, również darmowej. Dziś wystarczy mieć przeciętny laptop, by napisać aplikację na której można zarabiać i to często niemałe pieniądze. Za pomocą tego samego laptopa można również w łatwy sposób otworzyć sklep internetowy. Nawet jeśli nie mamy dużych możliwości finansowych, możemy za pomocą odpowiednich portali pozyskać DARMOWE fundusze poprzez tak zwany Crowdfunding.
To tylko nieliczne przykłady, których można przytoczyć mnóstwo. Najważniejsze jest jednak, to w jaki sposób myślisz i czy będziesz postępował jak wspomniane 10% najbogatszych, czy 90% biednych.
Poznawaj nowych ludzi mogących dać Ci odpowiednie wskazówki, czytaj książki i przede wszystkim zmień swoje nastawienie. Wiem, że się powtarzam, ale to są tak naprawdę podstawy, które trzeba zapamiętać na zawsze.

Czym różni się myślenie osoby bogatej od myślenia osoby biednej?
Osoby z klasy średniej czy też biedne koncentrują się tylko na natychmiastowej korzyści. Są jak dzieci, które tak naprawdę nie dorastają. Nie interesuje ich korzyść odwleczona w czasie, tylko tu i teraz. Biedni chcą mieć pensję co miesiąc, aby zaspokoić swoje potrzeby; kupno domu, samochodu, rachunki, wydatki na jedzenie, wakacje. Bogaci myślą, jak z raz wykonanej pracy, mieć długotrwałe efekty. To jest jedna z zasadniczych różnic. Dlaczego porównuję biednych do dzieci? Ponieważ dzieci nie zastanawiają się, co będzie za jakiś czas. Interesuje je tu i teraz. Mało precyzyjne? Ludzie sukcesu – jeszcze zanim staną się bogaci – pracują na początku bardzo ciężko, nawet za darmo. Często więcej niż 8 godzin na dobę. Pracują w weekendy, nie śpią nocami, bo wierzą w to, że ich praca przyniesie efekty może za pół roku, rok lub dwa lata. Wierzą choć nie mają pewności. Zdarza się, że w drodze do sukcesu bankrutują kilka razy, zmieniają koncepcję, nie kupują sobie ładnych domów, samochodów, ale mimo wszystko podejmują ryzyko. Ryzyko, którego nie podejmują osoby biedne. Najczęściej jest tak, że to ryzyko się opłaciło i ktoś staje się bogaty. Osoby biedne robią odwrotnie. Zaraz po zakończeniu edukacji szukają pracy. Później biorą kredyt, na mieszkanie, samochód itd. Nie podejmują ryzyka, wolą w miarę wygodne życie i narzekanie. Nie dostrzegają tej korzyści odroczonej w czasie, którą dostrzegają bogaci.
Ktoś może się w tym miejscu nie zgodzić lub nawet oburzyć. No ale jak to na odwrót, to gdzie mam mieszkać, czym mam jeździć, jak mam utrzymać rodzinę? Tutaj dochodzimy do różnicy w mentalności ludzi bogatych i biednych. Bogaci znajdują rozwiązania na problemy, które mają ludzie biedni, ale jeśli będziemy zamknięci i pesymistycznie nastawieni, to nic się nie zmieni.

Drogi czytelniku, bardzo chciałbym Cię prosić o zastanowienie się nad tym, do której grupy chcesz należeć: bogatych czy biednych. Nawet jeśli zacząłeś budować swoje finanse na złych fundamentach, nawet jeśli masz złe nawyki finansowe i myślisz, że już nic się nie zmieni, uwierz mi, możesz wiele zdziałać. Komuś może to zająć miesiąc, komuś rok, a komuś 10 czy 30 lat. Musisz sobie tylko odpowiedzieć na pytanie, czy warto być wolnym finansowo i na starość cieszyć się życiem bez zmartwień i problemów finansowych.

Czy bogaci są lepsi?

Bogaci nie są lepsi są inni. Biedni również nie są lepsi ani gorsi. Różnica polega tylko na różnicach w sposobie myślenia. Zarówno wśród bogatych jak i biednych trafią się ludzie, którzy oszukują, kradną, zabijają. Zastanów się sam, jakim byłbyś człowiekiem, będąc bogatym i kto ma w życiu łatwiej.

* Dla lepszej transparentności tekstu używam pojęcia osoba biedna w znaczeniu osoba biedna i z klasy średniej.

autor: pieniadz-to-proste.blog.pl/