Angelinaisone

Jedni topią smutki, stresy, w butelce wódki, inni gorzej, bo sięgają po narkotyki. Ja zanurzam się w muzyce, która regeneruje mi mój umysł, pozwala zapomnieć, nie myśleć o problemach. Tak było od zawsze, dla swej chorej duszy czy zranionego serca szukałam ratunku w muzyce. Sięgam wtedy po muzykę klasyczną, którą kocham. Przecudne głosy arii operowych unoszą mnie ku niebu, dźwięki instrumentów otwierają serce i napełniają je spokojnym dobrem. I choć przez ten krótki moment podczas słuchania danego utworu jest mi dobrze, jestem szczęśliwa. Nie myślę o problemie, gdy jest we mnie muzyka. Piękne nuty niczym balsam zaleczają rany, pomagają odzyskać mi wewnętrzną równowagę. Do moich ulubionych utworów należą miedzy innymi : Flower duet- Kiri Te Kanawa and Katherine Jenkins, Luciano Pavarotii – Nessun dorma, Johann Pachelbel-Cannon, J.S. Bach- Air.
Ale nie tylko ja doceniam pozytywny wpływ muzyki w życiu.
Muzyka klasyczna pomocna jest także w medycynie, pomaga przed zabiegiem pacjentowi zrelaksować się, oraz po nim powrócić szybciej do zdrowia. Odpowiednio dobrane nuty potrafią zmniejszyć nawet odczuwanie bólu.
Najlepsza muzyka do stymulacji mózgu, czyli podczas intensywnego uczenia się to utwory Wolfganga Amadeusza Mozarta i chorały gregoriańskie. Muzyka barokowa utrzymana w rytmie 60 uderzeń na minutę pomaga obniżyć ciśnienie krwi, spoić obie półkule mózgowe i wprowadzić w stan równowagi, co z kolei pomaga szybciej przyswajać wiedzę.
Udowodniono naukowo także, że słuchanie spokojnej muzyki podczas jedzenia powoduje większe wydzielanie soku żołądkowego i poprawia pracę jelit. Natomiast na kobiety w ciąży korzystnie działają niskie męskie głosy o ciepłej barwie. I zalecane jest słuchanie piosenek w wykonaniu Nat King Cole’a, Sting’a, Franka Sinatry czy George’a Michaela, które to zapewniają poczucie bezpieczeństwa.
I prawdziwym staje się powiedzenie, że „muzyka łagodzi obyczaje”. Gdy potrzebuję się uspokoić, zrelaksować, sięgam po instrumentalne utwory. Między innymi album Herb Alpert’a -Rise jest do tego idealny, a utwór „Rotation” zawsze wprowadza mnie w pozytywny nastrój.
Muzyka ma tak wiele brzmień i odcieni, ze może pełnić wiele funkcji w naszym życiu. Nie tylko leczyć, relaksować, pomagać w uczeniu się, ale także „ładować nam akumulatory”. Na mnie tak działa słuchanie rocka, klasyki gatunku w wykonaniu nieśmiertelnych The Rolling Stones, AC/DC czy też ZZ Top.
W celach prawdziwej muzycznej terapii lekarze i naukowcy zalecają także poddawanie się czynne muzyce. I tak, gdy mamy ochotę przy danym utworze tańczyć – tańczmy, gdy tupać nogą – róbmy to, a gdy nam lecą łzy – nie powstrzymujmy ich. Wtedy osiągniemy naprawdę dobry efekt wpływu muzyki na nas i na pewno będzie on zdrowszy i mniej inwazyjny dla naszego organizmu niż połykanie tabletek uspakajających czy antydepresantów.
Wielu z nas na co dzień chodzi ze słuchawkami w uszach, słuchając muzyki, pomaga to nam odizolować się od zgiełku tego świata i pobyć sam na sam ze sobą i swoimi emocjami. Warto więc mieć w naszym music playerze takie utwory, które mogą pomóc nam w różnych sytuacjach życiowych i wpłynąć na nasz nastrój.