Dwie drogi

Oglądając film “Sekret” natykamy się na stwierdzenie, że wcale nie musisz wiedzieć jak czegoś dokonać. Wystarczy mieć wizję i z wiarą czekać na jej spełnienie.

W moim życiu zdarzyły się wielokrotnie takie momenty, kiedy nie mając pojęcia skąd – przyciągałam rzeczy, których sobie życzyłam. To było uczucie, jakby faktycznie Wszechświat zamienił się w jednego wielkiego Dżina, a ja stała się Alladynem pocierającym lampę swoimi myślami.

Z drugiej strony jednak, kiedy zanosi się na większe przedsięwzięcie, wszyscy ludzie “sukcesu” opisują mnóstwo sposobów, na jakie należy zwrócić uwagę przy budowaniu drogi do realizacji celu, opisując dokładnie każdy krok, wykluczając możliwość zajęcia się “jak” niewidzialnym siłom poza naszą percepcją.

Pytanie: co wybrać?

I znów tutaj powracamy do rady: to, co ci najbardziej odpowiada.

Działanie w zgodzie z tobą

Wszystko opiera się na bazie naszych przekonań, które powstały w przeszłości. My, Ziemianie raczej nie możemy się pochwalić pięknym system wierzeń wpojonym nam przez innych. Większość z nas, pomimo oczywistych wyjątków, tkwi w więzieniu swojego strachu, nie zauważając, że wystarczy otworzyć drzwi przekonań, by wyjść na wolność i zaczerpnąć świeżego powietrza nowych idei, pełnych miłości.

Zazwyczaj potrafimy uwierzyć, że ktoś może nam coś dać. Tak po prostu – ktoś kupuje jakieś ubranie, ale nie podoba mu się i pyta się, czy nie wolałbyś ty go wziąć. Inna osoba, którą może być twoja mama przynosi ci ciasto z okazji urodzin. To drobne gesty, ale zdarzały się często w naszym życiu, więc jesteśmy przekonani, że może się tak zdarzyć i teraz. W takich przypadkach wcale nie musimy się zastawiać “jak”, przekazać kontrolę Wszechświatu i … czekać.

Tak naprawdę nigdy nie musimy się zastawiać nad odpowiedzią. Jesteśmy wszechmocni, ale wierzymy, że nie – więc nasze życzenie jest dla Uniwersalnego Umysłu rozkazem. Dlatego, kiedy chcemy zrobić coś poważniejszego, kiedy organizujemy coś lub chcemy uzyskać więcej pieniędzy, ale w głębi duszy czujemy, że nie da rady – lepiej sporządzić plan, który umożliwi realizację. Jesteśmy wszak przekonani, że takie “wielkie rzeczy” nie obejdą się bez naszej ingerencji.

Istnieje wiele sposobów na powoływanie do życia wyobrażeń. Możemy oddać się zaufaniu i czekać, możemy planować i działać, możemy medytować i afirmować. Możemy wszystkie te rzeczy robić naraz. Dla jednego będzie dobre to, dla drugiego tamto.

Nieważne. Ważne jest to, co tak naprawdę sądzisz w głębi duszy. W co wierzysz. Jeśli jesteś przekonany, że plan to najlepszy sposób – napisz plan. Ale jeśli nie masz na niego pomysłu, a wiesz, że równie dobrze możesz poczekać na inspirację, a ona da ci wszystko, czego potrzebujesz – poczekaj.

Wszystko rozgrywa się w naszym wnętrzu. Wszechświat nie może zrobić nic innego, jak dać ci dokładnie to, czego potrzebujesz do samorealizacji, a co przywołujesz przekonaniami. Nie ma innego wyjścia.

 

KOMENTARZE

Dużo takich nawet drobnych rzecz potrafi ucieszyc ! : ) Wczoraj miałam ochotę iśc akurat do małej knajpy, w której organizowane jest karaoke co tydzień, ale nie miałam po prostu z kim, a pomyslałam sobie, fajnie by było się tam przejśc. Szybko o tym zapomniałam, i nagle moja siostra zaproponowała mi, żebyśmy razem poszły , wszechświat zaskakuje nas w najmniej spodziewanych momentach ! : )

 

Świetny artykuł !
Skutecznym sposobem na szczęście jest właśnie pokochanie samego siebie, wzbudzenie wspaniałych emocji do siebie.Kiedy akceptujemy siebie, dziękujemy za nasze dobre cechy i sukcesy to później zdarzają się cuda, wszystko nam sprzyja !
Osobiście co dzień używam odpowiednich afirmacji i jestem uśmiechnięty sam do siebie(wtedy wychodzi to najlepiej :) .Dzięki temu zmieniłem bardzo swoje przekonania na wiele tematów i przy tym rzadko miewam problemy, a jak są to się oczyszczam też afirmacji i w niedługim czasie rozwiązują się ;)