“Mieszkaj w nowym domu w wyobraźni do momentu, w którym przybierze wokół Ciebie materialną postać. W świecie wyobraźni od razu zacznij cieszyć się z posiadania rzeczy, których pożądasz ” — Wallace D. Wattles

 

W ramach refleksji nad powyższym cytatem z “Naukowej metody wzbogacania się“, pragnę się z Wami Kochani podzielić moim sposobem na znalezienie pracy.

W lipcu bieżącego roku zdobyłam tytuł magistra matematyki. (O moich mentalnych przygotowaniach do pisania pracy i samej obrony napiszę w innym artykule, bo to też była ciekawa sprawa…)

Już na początku roku kalendarzowego słyszałam z różnych stron głosy, że najwyższy czas wziąć się za poszukiwanie etatu. Ale ja jeszcze wtedy wiedziałam, że to nie ten czas, że muszę być wewnętrznie pewna tego, że mam pracę. Więc zaczęłam kreować w myślach moją nową posadę, zaczęłam się upewniać, że pracuję i że to jest właśnie to czego w życiu pragnę, co więcej, że mam z tego fundusze, które mi wystarczają na wszelkie moje potrzeby.

Z takim przeświadczeniem w kwietniu zaczęłam jeździć po szkołach, gdyż moim pragnieniem jest być nauczycielem. Objechałam wszystkie szkoły w moim powiecie i nawet dalej. Do każdej jednej szkoły szłam tak jak idzie się do pracy. Dzieci mi się kłaniały, mówiły dzień dobry, mimo że byłam w wielu miejscach pierwszy raz. A ja szłam chodnikiem prowadzącym do szkoły mówiąc sobie w myślach, że idę jasno wyznaczoną drogą, prosto do swojego wymarzonego celu.

W trakcie tych poszukiwań miałam cały czas niezłomną wizję siebie stojącej za biurkiem i witającej się z rozradowanymi uczniami, zaczęłam obmyślać szczegóły swojego stylu pracy, np. co zrobić żeby w miarę szybko poznać po imieniu wszystkich swoich uczniów, szukałam interesujących materiałów dydaktycznych, wręcz tworzyłam w myślach rozkład materiału do wybranych podręczników itp. Cały czas dziękując za to, że mam taką fajną pracę i że mogę się nią bawić.

Człowiek będący w stanie serdecznie dziękować Bogu za rzeczy, które ma tylko w wyobraźni posiada prawdziwą wiarę. Ta osoba stanie się bogata; ta osoba z pewnością spowoduje wykreowanie czegokolwiek zechce. — Wallace D. Wattles

Jeszcze miesiąc temu powtarzałam sobie co chwila w myślach: “Dziękuję z całego serca za cudowną pracę, w której mogę się całkowicie i fenomenalnie spełniać, z której wychodzę z szerokim uśmiechem na twarzy. Dziękuję za wspaniałych uczniów żądnych wiedzy i chętnych do pogłębiania swoich umiejętności. Dziękuję za wszystko dobro, które mnie w życiu spotkało i cały czas spotyka.”

Zgadnijcie co jest dziś???

Dziś wracam do domu z pracy w małej wiejskiej szkole, gdzie uczy się aż 35 dzieciaczków. Wracam z cudownym uśmiechem na buzi, choć z bolącym, bo chorym gardłem. Dziś dziękuję wszem i wobec za tą cudowną posadę, za kochane dzieciaki, które zajeżdżają co rano pod szkołę na rowerach i krzyczą „Dzień dobry!” Dziękuję za bardzo sympatyczne i kameralne grono koleżanek. Dziękuję za las, który widzę z okien klasy… Spełniła się po prostu każda jedna moja prośba dotycząca pracy…

JEST FANTASTYCZNIE!!!

Tak więc podsumowując:
1. Wykreuj w sobie krystalicznie czystą wizję tego co chcesz osiągnąć
2. Myśl we Właściwy Sposób
3. Następnie działaj we Właściwy Sposób
4. Bądź wdzięczny za to co osiągnąłeś i za to co cały czas, nieustannie osiągasz
5. …a Twoje MYŚLI STANĄ SIĘ RZECZAMI

Czego życzę sobie i Tobie mój Drogi Przyjacielu!

Powodzenia w poszukiwaniu pracy, zdobywaniu bogactwa i wszelkich dóbr jakich tylko pragniesz!