Złamane serce – to nie koniec świata

Kiedy kończy się długotrwały związek, trudno opisać uczucie, które wkrada się do wnętrza. Pustka i beznadziejność jest tak ogromna i przytłaczająca, że wstawanie rano z łóżka, chodzenie do pracy, czy gotowanie obiadu staje się istną katorgą. Nie da się tego opisać, wiedzą to tylko osoby, które przeżyły rozłąkę.

Niestety, nie da się uciec od siebie. Każdy to wie, każdy, kto próbował. W tym całym natłoku sprzecznych myśli i emocji przychodzi z pomocą, zgadnij co… tak – to znowu Prawo Przyciagania!

Czas zmian

Ludzie nie rozstają tak po prostu. Musiało być dobrze, a potem źle, jeśli zaczęliśmy kojarzyć bycie ze sobą jako cierpienie i więzienie, z którego chce się uciec. I to „źle” warto przeanalizować, bo jak już kiedyś pisałam – każdy problem to tylko zakamuflowana okazja.

Załóżmy, że chcesz powrócić do swojej drugiej połówki. Pomimo bólu, wiesz, że to osoba twojego życia. Kiedy postanawiasz, że nie odpuścisz tak łatwo, że chcesz kiedyś dalej z nią żyć to… odpuść na maksa. „Że co?!” Oh tak – wiesz przecież dobrze, że wszystko, co istnieje zachowuje biegunowość. Tu i tam, góra i dół, ciepło i zimno. Było niedobrze, przytłaczająco. Nie chciałeś, aby tak się stało, a jednak. Teraz, kiedy chcesz powrócić, uświadom sobie, że musisz zachować dystans. Jeśli byliście razem, pobądźcie bez siebie. Zapomnijcie, dajcie czas – aby znów na nowo doświadczyć swojej obecności musicie ją odrzucić.

Coś spowodowało, że się rozstaliście. To „coś”, co powinieneś poznać. Przecież nie chcesz, by to znów przeszkadzało w przyszłości, no nie? Rozgryź więc tajemnicę tego, co zniszczyło związek dwojga ludzi. Przemyśl to na tyle, byś stał się pewien, iż znasz powód. A wtedy… postanów poprawę.

Kiedy zauważysz, co stało się powodem rozejścia, będziesz wiedzieć co robić, kim się stać, by było na odwrót.

Co ma do tego Prawo Przyciągania

Jeśli wystarczająco długo trwał twój związek, na pewno wiesz dobrze, kim jest ukochana osoba. Wiesz, co ją denerwowało, wiesz, co lubiła. Pamiętasz, czym się interesowała. Jak dobrze kojarzysz, Prawo Przyciąganie daje to, co współgra z melodią twojej duszy. Jeśli staniesz się osobą, która zawiera w sobie cechy, jakich zawsze pragnął twój partner, z pewnością przyciągniesz go z powrotem do siebie – nie ma innej opcji!

Nie chodzi o to, by nagle zacząć robić dokładnie to, co on. Jesteś płcią przeciwną i nie możesz stać się kopią partnera, bo przecież masz być jego dopełnieniem, a nie plagiatem. Mam na myśli ogólne cechy, takie jak: lubi porządek, jest towarzyski, czy uwielbia sport. To pozytywne cechy, które wykształcając w sobie, wzbogacą twoje życie, a przy okazji pomogą zapomnieć o bólu straty oraz po pewnym czasie – przyciągnąć ukochaną osobę z powrotem!

Natomiast jeśli te cechy kompletnie do ciebie nie pasują, jeśli nie potrafisz ich w sobie wykrzesać, a nawet nie chcesz, bo wiesz, że to nie jesteś prawdziwy ty – odpuść. Chyba nie chcesz być z kimś, kto jest z tobą tylko dlatego, że udajesz kogoś innego, a w zamian masz zapewnione poczucie akceptacji.

To ty kreujesz swoją rzeczywistość. Ból jaki odczuwasz też jest twoim „produktem”. Nie możesz wykorzystać Prawa Przyciągania do manipulacji. Nie o to chodzi – a nawet to nic nie da. Tylko zmieniając siebie, możesz dopasować się do takiej części rzeczywistości, w której ty i twoja połówka jesteście znów razem – szczęśliwsi niż przedtem, bo świadomi samych siebie.

Kiedy znów będziecie razem będziesz mógł wykonać ukłon w kierunku Wszechświata i podziękować za wsparcie. On zawsze wspiera nasze wizje, szczególnie te pełne miłości.