Ani Pani ani Pan klątwy nie mają, i nie mieli w ogóle. Ciężko rzucić klątwę na firmę, bo nie jest to rzecz materialna, więc jak sądzę, klątwy nie było wcale.

To co pojawia mi się jako przyczyna niepowodzeń, to słowa konkurencja, nauka, poznawanie czegoś, douczanie się czegoś, nabywanie nowych doświadczeń.
Pytania:
Czy Państwo nie mają jakoś rozbieżnych wizji co do funkcjonowania firmy, postępowania z nią? Jakoś wyczuwam tu brak wspólnoty w energii idącej na firmę.
Gdyby ona (firma) był człowiekiem, to przepływ energii w niej blokowałby się na czakrach witalne i gardła, stąd pytanie o wspólny cel. Czakra gardła dla firmy byłaby ewidentnie komunikacją. Tu już sama nazwa firmy jest rudna do wymówienia, a co za tym idzie do zapamiętania.
Witalna zaś reprezentowałaby właśnie radość z jej prowadzenia.
Jeśli zaś chodzi o samych Państwa to pod względem pracy i prowadzenia działalności widać to tak:
Pani
Czakra korony, splot, gardło.
Pan:
Czakry podstawy, korony oraz dysharmonia między sercem a splotem.
Ogólnie Państwo obecnie macie sporo blokad nie tylko biznesowych.