Prawo Przyciągania mówi jasno: przyciągasz, to o czym myślisz, czego się boisz, co kochasz, czego się bronisz, co wzmacniasz, czemu poświęcasz uwagę, na co zwracasz swój wzrok.

Jesteśmy dorośli, jesteśmy w miarę świadomi tego, o czym myślimy. Prawo, porównywane do grawitacji, działa zawsze, wszędzie i na każdego. Musiało na nas oddziaływać więc, kiedy byliśmy dziećmi. Zatem środowisko, w jakim się rodzisz, Twoi rodzice, dom, kraj, czy zdrowie nie mogło być przypadkiem. Dlaczego więc urodziliśmy się tacy, a nie inni? Przecież nie wybraliśmy tego, przynajmniej nie pamiętamy tego.

Jeśli wierzyć, że w świecie nie ma żadnych przypadków, bo wszystko wpływa na wszystkich, a Prawo Przyciągania determinuje naszą rzeczywistość, przy naszych narodzinach również nie możemy mówić o żadnym zbiegu okoliczności.

Powiedzmy sobie szczerze, nie wierzę w to, by człowiek miał „jedno życie”. Uważam, że jesteśmy dużo potężniejsi niż nam się zdaje, i że „ja” istnieję na niewyobrażalnie wielu poziomach, tak samo każdy z nas, bo jesteśmy Jednym. Zatem nie ma śmierci, jedynie przeobrażenie energii.

Rodzimy się w świecie względności, by móc doświadczyć siebie w takiej formie, w jakiej chcemy. Przez to, przez nas i inne istoty Bóg doświadcza samego siebie.

Powracając do tematu narodzin i wyboru swojego środowiska: to nie jest przypadek. Twoja dusza, moja dusza, nasze dusze wybrały ten czas i tą ziemię, ten kraj by urzeczywistnić się w pewien sposób, wyrazić siebie. Dlaczego zatem dusza świadomie wybiera czasami ból? Cierpienie i oczywisty dyskomfort już na samym początku?

Odpowiedź jest prosta. Względność to układ, który ma nam służyć. Nie możesz doświadczyć zdrowia, jeśli nigdy nie czułeś choroby. Nie możesz być świadoma, że masz krótkie palce, jeśli nie widziałaś długich u kogoś innego. Wszystko w tym świecie odnosi się do czegoś.

Urodzenie się w takim, a nie innym środowisku ma pomóc. Tak naprawdę wybierasz wszystko sam. Nie jesteś więc ofiarą okoliczności, ale ich twórcą. Sam je kreujesz, by doświadczyć siebie. Jeśli więc twoje dzieciństwo nie było takie jak chciałbyś, zaakceptuj wybór swojej duszy, która uznała, że będą to świetne warunki to doświadczenia siebie samej w takiej, a nie innej formie.

Jeśli byli to niezbyt wyrozumiali rodzice i pracujesz nad tym, by być wyrozumiałym dla siebie, kiedy to osiągniesz, będziesz mógł poczuć całym sobą to uczucie i prawdziwie być świadomym, tego co się dzieje.

Poszukaj ukrytych skarbów w problemach. One zawsze tam są, jeśli tylko zechcesz.

PS. Przypominam o Opowieściach o Mocy!